Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

wtorek, 26 kwietnia 2016

Przyjaciele Kubusia Chrabańskiego

Po 7 latach walki z okropnym guzem ,wyczerpały się w Polsce możliwości leczenia. Guz nieoperacyjny, chemioterapia nie działa...
Pozostało czekać na najgorsze?
NIE!!!!!
Na szczęście wspaniali Rodzice Kubusia przez cały czas walki ich synka z chorobą nawiązywali kontakty z zagranicznymi lekarzami, konsultowali Jego przypadek.
NIKT NIE OBIECUJE, ŻE BĘDZIE DOBRZE, ALE BĘDZIE WALKA...
Kuba zakwalifikował się do operacji w Tubingen (Niemcy), lekarze spróbują choć częściowo usunąć guza.
Dalsze leczenie w Heidelberg (Niemcy)
Rodzice czekają na kosztorys leczenia, ale już teraz jest do przewidzenia, że koszty będą ogromne. Musimy zacząć działać już teraz, dzisiaj, bo setek tysięcy nie osiąga się w tydzień...a dla Kuby czas to ...ŻYCIE
Kuba jest podopiecznym Fundacji:
Fundacja "LUDZIE SERCA"
Każdy , kto chciałby Go wesprzeć w walce z chorobą może dokonać wpłaty
Alior Bank
81249000050000453026399793
IBAN: PL81249000050000453026399793
BIC/SWIFT: ALBPPLPW
z dopiskiem :
Jakub Chrabański - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.
Przyjaciele Kubusia Chrabańskiego - bazarek:
https://www.facebook.com/groups/250460311662986/

SOS - MIESZKAŃCY WAWRA RODZICOM Z CZD


https://www.facebook.com/groups/1542351819400100/?fref=nf

środa, 20 kwietnia 2016

środa, 6 kwietnia 2016

Nic z tego, wracają tylko chwile.

 I najczęściej nieruchome jak zdjęcia. 

Tęsknota za nimi jest jak krzyk.



poniedziałek, 28 marca 2016

Jan Kaczkowski. Założyciel hospicjum w Pucku zmarł po długiej walce z rakiem

"Aby dojść do nieba, trzeba oderwać się od ziemi"
(św. Teresa od Jezusa).
Dzisiaj, z wiarą w Jezusa Zmartwychwstałego, w szczególnym dla chrześcijan okresie, do Boga został powołany ksiądz Jan Kaczkowski.
Dzięki Tobie wróciła mi wiara, dzięki tobie zrozumiałam ze Bóg wybiera do siebie najlepszych... SPOCZYWAJ W SPOKOJU (*)

wtorek, 22 marca 2016


Po co pytasz - Dlaczego
I tak nikt nie odpowie
Tak właśnie miało się zdarzyć
tak miało się zdarzyć Tobie
Dlaczego - pytać nie warto
bo wciąż bez odpowiedzi
Wszystko ma sens i choć trudno
Musisz w to matko uwierzyć
Wszystko ma sens i choć trudno
Zrozumieć Ci sens cierpienia
Musisz przyjąć, wyszeptać
synu do zobaczenia.
Do zobaczenia kochany
Będę cierpliwie czekała.
Będę nadał żyć tutaj,
Tak jakbyś synku chciał.
Będę wciąż dobra dla ludzi
I będę się uśmiechać
A Ty od czasu do czasu
Pomachasz do mnie z daleka.
do zobaczenia syny,
do zobaczenia kochany
Dziękuję Ci że jesteś
choć teraz nie widziany.

niedziela, 6 marca 2016

6.03.12-6.03.16 4 lata bez mojego Ksieciunia

Mamo, Mamusiu Spójrz czasem w górę To? dla Ciebie fruną buziaki zza chmurek To dla Ciebie słońcem wschodzę rano Mamo -uśmiechnij się-tak Cię kocham roześmianą.Mamo-gładzę Twój policzek Tato-przytulam się do Ciebie Chwilę do spotkania liczę Na szczęście życie mknie szybko i wszyscy to mocno czujemy Że już niedługo razem Na długi spacer pójdziemy.

Zapalam znicz i patrzę- 
Jak rozpala się płomień 
A razem z tym płomykiem 
Przychodzą setki wspomnień 
Maleńki płomyk w zniczu tli się 
Zanim człowiek na wieczność zaśnie 
Tak jak iskra w sercu 
Tli się coraz słabiej gaśnie 
Każdy znicz na grobie 
To jedna dusza która tęskni 
Wspomnienia które nosi w sobie 
Słowa które w gardle więzną… 
Bliscy odchodzą w pamięci kolejny raz 
Na wieczny sen 
Na wieczny czas.....
DZIĘKUJĘ wszystkim za obecność na
dzisiejszej mszy którą była w intencji Szymka w jego rocznicę odejścia ...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...