Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

wtorek, 2 września 2014

Człowieczeństwo zobowiązuje......

WRZESIEŃ MIESIĄCEM ŚWIADOMOŚCI CHORÓB NOWOTWOROWYCH U DZIECI

Nikt kto nie ,zapoznał' się bliżej z nowotworami dziecięcymi nie wie jak to jest..... Nikt nie wie jak wygląda życie z tym gościem-rakiem, który bezczelnie rozsiada się w salonie na kanapie..... Chodzi po domu za jego mieszkańcami krok w krok..... Cały czas czuć jego ciężki oddech na plecach, a w powietrzu unosi się jego obrzydliwy zapach....
Ma w dupie paniczny lęk i przerażenie..... Co noc kładzie się obok w łóżku i szepcze do ucha straszne rzeczy, nie pozwalając zasnąć.....
Tak wygląda życie z rakiem..... A każdy kto nie poznał tego życia, odwracając się od tych, którzy żyją na codzień z tym bydlakiem, są współodpowiedzialni za to, że ten skurwysyn się tak panoszy.....
Gdy daję Ci ulotkę dziecka chorego na raka nie traktuj jej jak reklamy pożyczki od ręki.... Nie wyrzucaj jej zniesmaczony do śmieci, bo na tej ulotce są łzy, krew i cierpienie.... Rozpaczliwe wołanie o pomoc!!!!!
Czy jako rodzic, zastanawiałeś się jak to jest, gdy terrorysta porwie ci dziecko.... Jeżeli nie dasz mu tyle kasy ile będzie chciał, zakatuje i udręczy Twoje dziecko na śmierć..... Zastanawiałeś się nad tym.....?!?!?

Czy kupując kolejną watę cukrową, kiełbasę i piwo.... zastanawiałeś się nad TYM?!?!?!
Przestań zachowywać się jak motłoch z cyrku Nerona, żądny chleba i igrzysk! Zatrzymaj się.... Zadumaj......nie oczekuję, że sprzedasz dom.... Podaruj 2zł, 5 zł.....przekaż znajomym, że jest takie dziecko, przytul w myślach....zadaj sobie trud i przynajmniej wysłuchaj....Nie liczy się ilość danej kasy.....Mam w dupie Twoją litość i gadanie: ale biedne dziecko, ale nieszczęście........liczy się empatia, okazane zainteresowanie i serce....
I pamiętaj..... Rak nie pyta czy może wprowadzić się do Twojego domu, nie negocjuje.... Zakradnie się, gdy Ty będziesz spokojnie spał niczego się nie spodziewając.... Nie odwracaj się, bo kiedyś sam możesz cierpieć, gdy wszyscy od Ciebie się odwrócą.....
Jesteś Człowiekiem!
To zobowiązuje!
Paulina

BARDZO MĄDRE SŁOWA PAULINY !!!
TU poznasz historie 
https://www.facebook.com/JuliaKusCzyZdazymy/timeline

Nie zwlekaj! Pomóż!

http://www.siepomaga.pl/f/fundacja-siepomaga/c/1701

wtorek, 19 sierpnia 2014

128 Tygodni :-(


A czas płynie… płynie jak wody wielka rzeka, milionami kropli, co spłynęły łzą spod oka. Smutku i radości łzy pienią się i kłębią. W górze niebo błękitem marzeń lśni. Na dnie cierpień czarna wstęga. 
                      Czesław Miłosz 

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Spełnienie marzenia MARZYCIELA - Adaś (11 lat) Moje Marzenie Telewizor z PS3

Bo dzieciństwo trzeba przeżyć beztrosko!!!
Lubiłeś/aś bawić się w dzieciństwie?? 
Mile wspominasz ten czas??
Brakowało Ci czegoś??
Zapewne każdy/a z Nas powie, że lubił/a bawić się w dzieciństwie-bo ono od tego jest... Czegoś brakowało?? Pewnie jakiejś zabawki, jakiejś drobnostki.
Tutaj mamy Adasia, który nie ma beztroskiego dzieciństwa martwi się każdego dnia o siebie, o swoje zdrowie-życie. Nie mówi o swoich marzeniach bo zapewne największe to żeby był zdrowy...
A marzenia to jest coś co mobilizuje nas do działania. Żyjemy i pracujemy po to, aby chociaż w najmniejszym stopniu je spełnić.
Dziecko nie ma możliwości pójścia do pracy, a rodzice mają w tym przypadku inne wydatki, dzięki którym to dziecko żyje...

Dla Nas to tylko pieniądze, a dla Niego cudowne chwile...
https://zrzutka.pl/hp452m

udało się już uzbierać 410 zł ale do celu jeszcze trochę brakuje 

http://www.mammarzenie.org/marzyciele/5286-Adas/

środa, 6 sierpnia 2014

Jas[*]

[*]6.08.2014

Zgasło światło, nastała ciemność lecz nie nocy... słowa zastygły w ciszy, wypaliła się świeca zegar zatrzymał swój bieg...

29 miesiąc bez CIEBIE ♥♥♥

Nikt nie potrafi powiedzieć DLACZEGO?. Do bram niebieskich zapukało dziecię, wiedząc że nie ma go już na świecie. Po jego twarzy łezki spływały i szeptał przy tym...."Ja chcę do mamy". Czy tak naprawdę stać się musiało?- w głowce zadawał sobie pytanie. Nagle bramę otworzył Stróz Anioł Jego i głośno powiedział..."Nie płacz kolego. Troszkę pobedziesz tu z nami i wkrótce spotkasz się z rodzicami. Dziecie spojrzało na Stróża swego wciąż nie mogąc pojąć dlaczego. Bardzo chciało wrócić do mamy i nie przechodzić przez próg tej bramy. Anioł wziął wtedy dziecię na ręce pokiwal głową jakby w podzience, coś mu tłumaczył wyjasniał. Dlaczego mówil tak cicho by nikt nie słyszał tego. Po krótkiej chwili dziecię na niego spojrzało, przetarło oczka, płakać przestało. Wtuliło się mocno w Aniola ramiona szepczac do ucha...."Chodźmy do Boga". Gdy przechodzili przez wileką bramę dziecię spojrzało jeszcze przez ramię. Pomachało rączką na pożegnanie swojej jedynej, najdroższej mamie. Gdy się wrota za nim zamkneły synek wyszeptał jeszcze te słowa....." Każdego dnia przychodził tu będę, by was powitać kochani rodzice. Będę sie modlił za Wami do Boga by nigdy wiecej nie spotkała was trwoga. Za mnie kochajcie moje rodzeństwo i pielęgnujcie swoje małżeństwo.  I zanim Anioł się zorientował, dziecię zasnęło w jego ramionach ze smutną minka, słonymi łzami, bo będzie tęsknić za rodzicami.........."♥♥♥   ♥♥♥   ♥♥♥   ♥♥♥   ♥♥♥
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...